W szybie wentylacyjnym

Ciężarne, bezdomne kotki zaskakują swoją pomysłowością. Mimo, że ruchliwe i głośne osiedla, z przystrzyżoną trawą i zamkniętymi piwnicami są trudnym do życia terenem, takie kotki potrafią w trosce o swoje przyszłe potomstwo znaleźć „odpowiednie” miejsce do uwicia gniazda.

Zupełnie inną kwestia jest to, czy te miejsca rzeczywiście są odpowiednie. Szyb wentylacyjny, w którym odkryliśmy cudowną trikolorkę z czwórką swoich pociech naszym zdaniem zdecydowanie nie jest. Gromadzące się tam śmieci, krążące jak sępy kocury oraz dzieciaki, próbujące dla zabawy wyłowić z szybu kociątka stały się koronnymi argumentami za tym, by nie zostawiać w tym miejscu kociej rodziny chwili dłużej. Przy współpracy dokarmiającej je osoby oraz zaradnego mężczyzny z kluczem płaskim dwudniowa misja wydobywania kotów z szybu zakończyła się sukcesem. Pierwszego dnia zabraliśmy maluchy, a drugiego – przekonaliśmy ich mamę (przy użyciu smakowitych kąsków i drobnego fortelu), że również powinna pójść z nami.

 

Pierwszą dobę pobytu w Fundacji maluszki spędziły „na butelce”. Od drugiego, cała rodzinka jest pod naszymi skrzydłami już w komplecie. Kociątka rosną i mają się dobrze, a gdy przyjdzie odpowiedni moment zarówno im, jak i ich mamuśce znajdziemy odpowiedzialne, kochające domy.

(12.05.2016 r.)

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress