Oseski z tomaszowskiego schroniska

Iza ma pecha, bo mieszka blisko schroniska. Koty mają szczęście, bo Iza mieszka blisko schroniska. Na dodatek, to osoba stworzona do opieki nad osieroconymi kocimi szkrabami. Ma dar i „rękę” do pomagania tym najmniejszym. Oczywiście najlepiej by było, gdyby takie maluchy były z mamą, ale niestety nie jest to zależne od nas…

Już niejeden koci miot podrzucony do tomaszowskiego schroniska trafił dzięki Izie pod nasze skrzydła. Do tej pory odchowaliśmy trzynaście maluszków. Pomagamy ile możemy. Schronisko w Tomaszowie Mazowieckim doskonale radzi sobie z opieką nad psami, ma dobrze rozwinięty system psiego wolontariatu i adopcje. Niestety nie ma kociarni i warunków do prawidłowej opieki nad kotami, szczególnie tymi niesamodzielnymi. Iza „wydeptuje ścieżki” w mieście w sprawie poprawienia sytuacji kotów w schronisku, a pomiędzy wszystkimi swoimi obowiązkami matkuje fundacyjnym  podopiecznym.

Każdy, kto choć raz miał do czynienia z takim kocim oseskiem wie, że to sztuka nie lada i niejedna noc nieprzespana…
Oto wybrane maluchy z minionych interwencji:

maleńka Chili

Mili podczas karmienia

Plamka  dobre mleko to podstawa

Jacek łakomczuch

(21.07. 2013)

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress