Jak kot z jasnego nieba!

Koci Punkt SOS
Iza Janusiak, 
purring.blog.pl

Może jeszcze, Drodzy Czytelnicy, nie zdajecie sobie z tego sprawy, ale kot, jako stworzenie silnie nieprzewidywalne może na Was spaść jak grom z jasnego nieba. Nigdy nie wiecie czy leniwie spacerując uliczkami Starego Miasta, parkowymi alejkami bądź dziurawym chodnikiem przy czteropasmówce, nie natkniecie się na małe, wychudzone, nędzne i drące się w niebogłosy kocię.

Kocię

Umówmy się, taki przypadek to żaden przypadek, gdyż owe nie istnieją. Po pierwszym szoku, rozczuleniu, wycmokaniu: „moje biedactwo, mamunia za momencik weźmie cię na rąsie i do domciu”, czas na mocny policzek i zdroworozsądkowe myślenie.

Wierzymy Wam, że znacie pierwszą i najważniejszą zasadę: Nie zostawiać! Przekonanie, że: „Ktoś go zauważy, tyle już tu przeżył, koty zawsze dają sobie radę, ja się spieszę, obiad stygnie, dzieci nienakarmione, żelazko włączone, nie wiem, nie umiem, nie znam się, zarobiony jestem…”nie zdaje egzaminu. Prawdopodobieństwo, iż kot zostanie zauważony przez innego przechodnia i zabrany z ulicy jest niewielkie, a zwierzę może nie przeżyć następnego tygodnia. Wyjściem z takiej problematycznej sytuacji, gdy nie możemy zabrać nieszczęśnika z ulicy, jest telefon do Straży Miejskiej, której obowiązkiem jest odwiezienie zwierzęcia do schroniska. Warto poczekać na przyjazd służb, aby kot nie odszedł i by upewnić się, że Straż rzeczywiście przybyła na miejsce. Poproście o informację na temat dalszego losu zwierzaka (gdzie zostanie przewieziony?) aby móc później dowiedzieć się o jego stanie oraz faktycznym pojawieniu się w danej placówce.

Bezdomniaczek

Jeśli jednak na widok zabiedzonego futrzaka Wasze serca rozpadają się na tysiące kawałków, a każdy neuron krzyczy: „wezmę go, wezmę, wezmę!”, tak ważnym jest abyście byli świadomi drugiej zasady: Nie pędźcie z nim od razu na złamanie karku do domu! Ta reguła jest szczególnie ważna w sytuacji, gdy posiadacie inne koty, a nie macie warunków na chwilowe odizolowanie ich od siebie. Zarobaczenie, świerzb czy koci katar często występują u kotów bezdomnych, dlatego tak ważna jest natychmiastowa wizyta w gabinecie weterynaryjnym! Odrobaczony kocur z wyczyszczonymi uszkami i zdrowym noskiem będzie dla Waszego domownika źródłem radości i zabawy, nie zaś siedliskiem chorób.

Co również jest niezwykle istotne – nie przekarmiajcie bezdomniaka! Szczególnie, gdy w grę wchodzi kilkutygodniowy bądź kilkumiesięczny maluszek. Zapominamy o stereotypie kotka pijącego mleczko, który stłukł jajeczko – krowie mleko absolutnie nie może pojawić się w diecie malucha, dlatego że powoduje biegunki i może prowadzić do różnych chorób. Jeśli znaleziony kot jest dorosły również zapomnijmy na chwilę o matczynej nadopiekuńczości i niemożnej chęci nakarmienia zwierzaka do syta, najlepszą szyneczką, mleczkiem, wędzoną kiełbaską … Najbezpieczniejszym rozwiązaniem są sucha karma w niewielkiej ilości i czysta, zimna woda. Jeśli po pewnym czasie nasz nowy podopieczny nie będzie cierpiał na upokarzające problemy gastryczne, które zostawiają ślad w każdym miejscu naszego lokum, możemy spokojnie dopieszczać go dalej suchą karmą – regularnie i w niewielkich ilościach.

Jeśli Wasza opieka nad bezdomniakiem jest z różnych powodów opieką „chwilową”, a Wy rozmyślacie nad znalezieniem mu nowego domu, pamiętajcie, że nie jesteście sami. Możecie zgłosić się po pomoc do pro zwierzęcych instytucji; zorientujcie się czy na terenie Waszego bądź pobliskiego miasta działają fundacje, stowarzyszenia tudzież towarzystwa, które na dużą skalę zajmują się poszukiwaniem domów adopcyjnych dla zwierząt. Poszukajcie stron internetowych poświęconych tylko i wyłącznie ogłoszeniom adopcyjnym; zaręczamy, iż jest ich sporo. Pamiętajcie, że schronisko jest wyjściem ostatecznym, kiedy nad zwierzęciem wisi realne widmo bezdomności. Fundacje, które dysponują instytucją Domów Tymczasowych są opcją o wiele lepszą – nasz mały rozbitek znajdzie schronienie w warunkach domowych, z „mamą”, własnym fotelem i parapetem, z którego będzie mógł kontrolować świat i knuć jakby tu przejąć władzę nad nim.

A jeśli widząc bezdomne zwierzę wahasz się nad udzieleniem pomocy, przypomnij sobie, iż: „Nigdy nie jesteśmy tak biedni, aby nie stać nas było na udzielenie pomocy bliźniemu.”

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress